Bank ustnie obiecał gratis finansowanie a teraz egzekwuje zapłatę

Kolejny (zakładając, że pytający pisze prawdę) dowód na to że ustne umowy są nic nie warte, nawet z bankiem.

Mam takie pytanie – czy zajmuje się Pan reprezentowaniem dłużników przed wierzycielami?
W 2005 roku wygrałem konkurs którego nagrodą było sfinansowanie pomysłu na działalność (… Banku …). Bank zapewniał że w przypadku niepowodzenia ryzyko bierze na siebie – ale podczas organizacji konkursu był straszny chaos i wszystkie decyzje zapadały „post factum”. Ja zdążyłem wygrać i poczekać 2 miesiące kiedy Zarząd Banku w ogóle podjął decyzję o finansowaniu. Kiedy pytałem czy stworzyć firmę zoo żeby się zabezpieczyć organizatorzy (bank …) mówił że nie ma takiej potrzeby bo przecież „nie będzie strzelał do swoich i że założenie było takie że finansowanie jest dla zwykłej działalności gospodarczej”. Czytaj dalej Bank ustnie obiecał gratis finansowanie a teraz egzekwuje zapłatę