Kredyt kupiecki po terminie zapłaty

Czy opłaca się nabywcy towaru przeciągać zapłatę faktury i w ten sposób korzystać jakby z kredytu, tyle że kupieckiego? Jakie ryzyko się z tym wiąże i jakie koszty dodatkowe?

Przede wszystkim, korzystanie z kredytu kupieckiego po upływie terminu zapłaty określonego na fakturze, jest nieetyczne. Trzeba się liczyć i z tym, że wierzyciel zgłosi do organów ścigania podejrzenie oszustwa gdy nie otrzyma zapłaty. Oczywiście nie musi to oznaczać, ze dłużnikowi zostanie przedstawiony zarzut oszustwa, jednak trzeba to brać pod uwagę, ze tak się to może skończyć, jeżeli organy ścigania uznają, że dłużnik zakupił towar z odroczonym terminem zapłaty zakładając z góry że nie zapłaci (w terminie). Jeżeli natomiast chodzi o koszty które dłużnik może ponieść z tytułu przeterminowanego kredytu kupieckiego, to wchodzą w grę odsetki za zwłokę oraz ewentualnie koszty procesowe i koszty egzekucyjne. Jeżeli na fakturze nie określono odsetek umownych (i w ogóle nie są określone odsetki) to z tytułu zaległości w zapłacie należne są sprzedawcy ustawowe odsetki za zwłokę. Czy to się opłaca? Jeżeli ktoś musi zaciągnąć kredyt, to po prostu trzeba porównać całkowity koszt kredytu w banku z wysokością ww. odsetek na dzień dzisiejszy.

Tyle tylko, że jeśli ten ktoś będzie przeciągał zapłatę faktury korzystając z przeterminowanego kredytu kupieckiego, to w każdej chwili musi się liczyć z tym, ze wierzyciel skieruje do sądu pozew o zapłatę. A już samo wniesienie pozwu spowoduje że koszt przeterminowanego kredytu może gwałtownie wzrosnąć. Jeśli wierzyciel pozew wniesie samodzielnie, to wtedy uiści tylko opłatę wpisową którą ten dłużnik zostanie obciążony. Jeżeli jednak w jego imieniu pozew wniesie prawnik, wówczas dojdą do zapłaty koszty zastępstwa procesowego a te mogą być znacznie wyższe i zwłaszcza wówczas kredyt kupiecki może się okazać zbyt kosztowny. Zarówno wysokość wpisu sądowego jak i kosztów zastępstwa procesowego zależy od wartości przedmiotu sporu czyli kwoty której dochodzi wierzyciel w pozwie. Jeżeli po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty albo wyroku dłużnik wciąż nie dokona zapłaty, to mogą dojść dodatkowe koszty w postaci kosztów egzekucyjnych w tym prowizji komornika. Zapewniam, że (w porównaniu do wartości podstawowej długu) nie są one małe.

Można też za długi dostać po mordzie. To już jest sprawa indywidualna, na ile ktoś wycenia koszty swej obitej mordy albo na przykład spalonego samochodu tudzież innych bezprawnych czynności wykonywanych przez windykatorów – bandytów. A poza tym, prowadzona w granicach prawa windykacja też może zaszkodzić – reputacji dłużnika. Głównie poprzez upublicznienie informacji o jego zadłużeniu i to nie tyle w jakichś nieskutecznych rejestrach długów jak KRD i pozostałe tego typu: https://gieldawierzytelnosci.info.pl/o-serwisie/ ale przede wszystkim w internecie. Można stracić przez to (potencjalnych) klientów, dostawców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *